Święta za pasem



Zostało 9 dni do świąt, chociaż klimat świąteczny to już od miesiąca można poczuć – bo kolędy lecą wszędzie dosłownie – od radia po galerie handlowe. Nie powiem – lubię ten okres, bo ludzie są jacyś milsi, można się z każdym dogadać, do tego mam wrażenie że jest mniej agresji wkoło. Właściwie obserwuje to co roku i co roku mnie to zadziwia. Co ma wpływ na to, że ludzie potrafią być inni? Czy to kwestia muzyki – kolęd? Czy światełek choinkowych? Nie wiadomo do czego to przyczepić – ale efekt jest fantastyczny.

W tym roku spędzamy Wigilię u nas – będziemy gościć całą rodzinę – więc logistycznie dużo zadań przed nami. Stoły już kupione (nawet wcześniej nie wiedziałam, że można za grosze kupić składane stoły cateringowe – więc nie będą potem miejsca zabierać w naszych kątach. Obrusy zamówione:) Lista zakupów się uzupełnia, dania podzielone. Generalnie – uważam, że jestem gotowa na takie przyjęcie:) Damy radę i mam nadzieję, że będziemy się dobrze bawić;)

A Wam wszystkim życzę rodzinnych Świąt i bogatego Gwiazdora, Mikołaja czy Dziadka Mroza:)